biuro@werbisci-kleosin.pl

Misjonarze Werbiści

ul. Zambrowska 24
16-001 Kleosin

Dom:  +48 85 74 74 955

Biuro misyjne:  +48 85 74 74 965

                                 

 

 +48 887 889 011         

 

Św. José Sánchez del Río urodził się 28 marca 1913 w Sahuayo w Meksyku. Uczęszczał do szkoły w swoim rodzinnym miasteczku a następnie w Guadalajarze w Jalisco. Był wielkim czcicielem Matki Bożej z Guadalupe.

 

W latach 20., Meksyk targany był krwawą wojną domową. W 1926 roku wybuchło powstanie Cristero – były to walki między katolikami (nazywani Cristeros) z rządem meksykańskim wprowadzającym w życie niezrealizowane ustawy antyklerykalne konstytucji z 1917. Bracia Józefa, przyłączyli się do wojsk powstańczych. Mimo sprzeciwu matki i odmowy generała Prudencio Mendozy piętnastoletni Józef został na własną prośbę wcielony do grupy powstańczej. Powierzono mu obowiązki chorążego. Powstańcy ochrzcili go imieniem Tarsycjusza, starożytnego męczennika, który jako dziecko został zabity broniąc Eucharystii przed profanacją.

 

25 stycznia 1928 roku – w czasie potyczki z wojskami federalnymi – padł koń przywódcy powstańców. José dał mu swojego, by ten mógł ratować się ucieczką,  sam zaś został schwytany i wzięty do niewoli wraz z grupą powstańców. 7 lutego odprowadzono Józefa do rodzinnej miejscowości i uwięziono w kościele parafialnym, sprofanowanym i zdewastowanym przez żołnierzy. Zaproponowano chłopakowi dwie możliwości, by uniknąć kary śmierci: wpłatę 5000 pesos lub dobrowolne wstąpienie do państwowej szkoły wojskowej. Józef odmówił.

 

Nocą z 7/8 lutego napisał do rodziców: „Moja kochana mamo, zostałem schwytany podczas dzisiejszej bitwy. Myślę o chwili, kiedy przyjdzie mi umrzeć. Nic to jednak, Mamo. Powinnaś zgodzić się z wolą Pana Boga. Umieram szczęśliwy u boku naszego Pana. Nie chcę, żebyś się martwiła moją śmiercią. Powiedz raczej moim braciom, by poszli w ślady najmłodszego spośród nas, tak wypełnisz wolę Bożą. Odwagi! Udziel mi swego błogosławieństwa razem z błogosławieństwem ojca. Pozdrów wszystkich ostatni raz. Otrzymacie serce Waszego syna, który Was oboje kocha i chciałby zobaczyć Was jeszcze przed śmiercią”.

 

W prowizorycznym więzieniu przetrzymano go do 10 lutego. Był torturowany również za to, że nie godząc się na profanację świątyni, pozabijał kury należące do żołnierzy, które były tam trzymane. 8 lutego zmuszono go, ażeby był świadkiem egzekucji przez powieszenie nieletniego Lorenzo. W czasie tortur namawiano José, by wyrzekł się Boga. Nie wyparł się wiary, pomimo okrutnych tortur, jakimi go doświadczano. Powtarzał uparcie: „Viva Cristo Rey!” (Niech żyje Chrystus Król!).

 

W dniu egzekucji przecięto mu skórę na stopach i zmuszono, by krwawiąc, o własnych siłach doszedł na cmentarz nad wykopany grób. Tam pchnięto go nożem, ponownie żądając wyparcia się wiary w zamian za darowanie życia. Wówczas zawołał „Viva Cristo Rey!” (Niech żyje Chrystus Król!). Kapitan żandarmerii zdenerwowany odwagą i zachowaniem chłopca zastrzelił go. Chłopak padając, zakreślił krwią znak krzyża na ziemi.

 

Beatyfikował go papież Benedykt XVI 20 listopada 2005 roku w grupie trzynastu męczenników meksykańskich, zaś 16 października 2016 roku, został przez papieża Franciszka ogłoszony świętym. 14 maja 2017 r. ogłoszono go patronem Światowych Dni Młodzieży 2019 w Panamie. Na obrazie kanonizacyjnym stoi z palmą (znakiem męczeństwa) a za jego stopami widać ślady krwi. 

św. José Sánchez del Rio

mały wielki bohater

 

15 lat
(1913
1928)

Meksyk

Zgromadzenie
Słowa Bożego